6 tygodni

czwartek, 23 września 2021, 20:00

Kup bilet
  • czwartek, 23 września 2021, 20:00
  • czwartek, 2 września 2021, 20:00
  • czwartek, 9 września 2021, 20:00
  • czwartek, 16 września 2021, 20:00
>

Jesienią w repertuarze Capelli Cracoviensis zagoszczą słowa i głosy – verba et voces, a wszystko to w ciągu 6 tygodni! 6 wieczorów rozpisanych na słowa, głosy i dźwięki: tego nam trzeba na powitanie jesieni!
Informacja o kolejnych koncertach cyklu wkrótce!

2 września 2021, 20.00
Natalia Kawałek
– mezzosopran
Capella Cracoviensis na historycznych instrumentach
Jan Tomasz Adamus – dyrygent
Joseph Haydn Symfonia nr 70 D-dur
Wolfgang Amadeus Mozart Aria Alma Grande e nobil core KV 578
Joseph Haydn Symfonia nr 71 B-dur
Wolfgang Amadeus Mozart Aria Chi sà, chi sà, qual sia KV 582
Wolfgang Amadeus Mozart Symfonia nr 41 C-dur „Jowiszowa” KV 551
Wolfgang Amadeus Mozart Aria Misero me… Misero pargoletto KV 77

9 września 2021, 20.00
Capella Cracoviensis
na historycznych instrumentach
Jan Tomasz Adamus – dyrygent
Mikołaj Zieleński In monte Oliveti à 5
Mikołaj Zieleński Vox in Rama à 4

Mikołaj Zieleński Per signum Crucis
Asprilio Pacelli Media nocte à 12
Mikołaj Zieleński Terra tremuit et quievit à 8

Mikołaj Zieleński Angelus Domini descendit de caelo à 8
Mikołaj Zieleński Adoramus te Christe
Claudio Monteverdi Adoramus te Christe
Asprilio Pacelli Christus resurgens à 16
Johann Hermann Schein Beati omnes á 8
Bartłomiej Pękiel Dulcis amor Jesu
Mikołaj Zieleński Magnificat à 12

16 września 2021, 20.00
Capella Cracoviensis
Robert Hollingworth – dyrygent
Tomás Luis de Victoria Requiem (Officium Defunctorum)
Fernando de las Infantas Loquebantur variis linguis

23 września 2021, 20.00
teatr instrumentów
Magdalena Karolak Patrycja Leśnik Tomasz Wesołowski
Antonio Vivaldi Koncert na dwa oboje d-moll RV 535
Johann Friedrich Fasch Koncert fagotowy c-moll
Johann Sebastian Bach Kantata “Ich habe genug” BWV 82

Kościół św. św. Katarzyny i Małgorzaty

ul. Augustiańska 7

Lokalna historia splata się tu z dziejami narodowymi: ich świetnością i tragizmem, wzlotami i upadkami. Od samego początku do dziś kościołem św. Katarzyny opiekują się oo. augustianie.

Kościół zawdzięcza powstanie dość dramatycznym okolicznościom, mamy bowiem w tej historii rozpustę, zbrodnię, klątwę i królewską pokutę. Słabość Kazimierza Wielkiego do płci pięknej została napiętnowana przez biskupa krakowskiego Jan Bodzantę, który z poselstwem w tej sprawie wysłał do króla wikarego katedralnego Marcina Baryczkę. Monarcha w przypływie złości kazał utopić posłańca w wiślanej przerębli. Kazimierz Wielki, żałując później za swój czyn, zwrócił się do papieża Klemensa VI o zdjęcie klątwy. Ojciec Święty udzielił rozgrzeszenia oraz wyznaczył stosowną pokutę – budowę kilku kościołów, wśród których znalazł się krakowski kościół św. św. Katarzyny i Małgorzaty. Tak oto biskupia anatema przysłużyła się pośrednio nie tylko krakowskiej, ale i polskiej architekturze sakralnej...

Wznoszenie gotyckiej świątyni (ok. 1343) król powierzył zakonowi oo. augustianów, który opiekuje się kościołem do dziś. Mimo nieukończonej budowy (pierwotnie świątynia miała być o 12,5 m dłuższa, brakuje też zaplanowanych wież i nie ukończono fasady), a także trzęsień ziemi, w wyniku których runęło m.in. sklepienie prezbiterium, powodzi i pożaru, kościół zachował swój szlachetny, gotycki charakter. Od południa przylega do niego kruchta, a kaplica św. Moniki (matki św. Augustyna) służy jako oratorium siostrom augustiankom z domu zakonnego po drugiej stronie ulicy Skałecznej. Kryty ganek, który łączy budowle, jest malowniczym akcentem tej okolicy.

Restauracja świątyni, która po trzecim zaborze została zamknięta i przeznaczona m.in. na magazyn, rozpoczęła się w połowie XIX wieku i – z drobnymi przerwami – trwa do dziś.

Z kościołem św. Katarzyny łączy się historia krakowskiego zakonnika Izajasza Bonera. Ponoć moc tego sługi Bożego (jego proces beatyfikacyjny nigdy się nie zakończył) dekonspiruje niewiasty lekkich obyczajów. Zdarzyło się bowiem tak, że gdy odwiedzające grób Izajasza „kobiety bezwstydne” stanęły na płycie grobowej, ta zatrzęsła się i tym sposobem święty ujawnił ich profesję.

Obecnie do tego kościoła każdego 22 dnia miesiąca zdążają wierni obowiązkowo zaopatrzeni w różę, by złożyć ją przy rzeźbie i relikwiach św. Rity, patronki spraw beznadziejnych, dla której zawsze (nawet zimą) w klasztornym ogrodzie ss. augustianek w Cascii zakwitała róża, przynosząc ulgę w cierpieniach i chorobie.

Zobacz także:

  • późnorenesansowy nagrobek Spytka Jordana w nawie południowej
  • przestronne krużganki z malowidłami i epitafiami z XV i XVI wieku
  • wizerunek Matki Bożej Pocieszenia, XVI-wieczne malowidło ścienne, jeden z najstarszych cudownych wizerunków maryjnych w Polsce (kaplica w krużgankach)

OK Nasz strona korzysta z plików cookies w celach statystycznych, marketingowych i promocyjnych. Możesz wyłączyć tą opcję w ustawieniach prywatności swojej przeglądarki.