en pl
Galeria

Capella Cracoviensis: Serenady i romanse

dodano: 2010.01.22

Zagłosuj

Data:

7, 14 lutego 2010

Miejsce/Adres:

Filharmonia Krakowska, Sala Błękitna
ul. Zwierzyniecka 1

Bilety:

10 zł

Najwcześniejsze serenady były pieśniami miłosnymi, które w spokojne, ciche wieczory zakochani wyśpiewywali pod oknami pań swego serca. Z czasem stały się dziełami czysto instrumentalnymi granymi w salach koncertowych. Dwa arcydzieła tego gatunku: Serenadę C-dur Piotra Czajkowskiego i Serenadę E-dur Antonina Dvořáka usłyszymy 7 lutego podczas muzycznego poranka orkiestry Capella Cracoviensis w Sali Błękitnej Filharmonii Krakowskiej.

Muzyka Czajkowskiego dzięki swojej lekkości i finezji często sprawia wrażenie, jakby powstała bez najmniejszego wysiłku. Podobnie było z doskonałym czteroczęściowym dziełem na orkiestrę smyczkową, o którym kompozytor wspominał w liście do przyjaciela: „nieoczekiwanie napisałem serenadę". Obok nawiązań do Mozarta w pierwszej partii i motywów rosyjskiej muzyki ludowej w ostatniej warto zwrócić uwagę na części środkowe: Moderato w rytmie walca i Elegię, uchodzące za najpiękniejsze fragmenty utworu i często wykonywane także samodzielnie.

Radosne, niemal niebiańskie brzmienie Serenady E-dur Dvořáka możemy śmiało przypisać okolicznościom, które towarzyszyły jej powstaniu. Rok 1875 był bowiem dla twórcy bardzo łaskawy - od niedawna szczęśliwie żonaty oczekiwał narodzin pierwszego dziecka. Dzięki posadzie organisty w jednym z praskich kościołów i wysokiemu rządowemu stypendium, przyznanemu za umiejętności kompozytorskie, wreszcie nie musiał martwić się o pieniądze. W tej sprzyjającej sytuacji na napisanie znakomitej Serenady Dvořák potrzebował zaledwie 11 dni. (bs)

A 14 lutego (17.00 Sala Błękitna Filharmonii Krakowskiej) - madrygały genialnego i tragicznego Gesualdo da Venosy. Wspaniała muzyka z przełomu XVI i XVII wieku z mrożącymi krew w żyłach historiami o kompozytorze w tle!

Five o'clock, un thé musical w salonie św. Walentego - to rytualny wręcz moment zatrzymania wśród zajęć, towarzyska kulminacja dnia. W muzyczno-poetyckim salonie Cappelli Cracoviensis miłosne wiersze i namiętna muzyka. Gesualdo przyłapawszy żonę z kochankiem, brutalnie oboje zamordował, a pod koniec życia oszalał. Podobno własnoręcznie wyciął cały las wokół swojego zamku.

Carlo Gesualdo da Venosa, książę Venosy, zamordował z zazdrości żonę, którą przyłapał z kochankiem. Krzycząc  “Ona jeszcze nie umarła!” zadał jej kilkadziesiąt ciosów mieczem w  brzuch i w głowę. Potem przyszła kolej na jej kochanka. Poniżony,  zmuszony do założenia damskich ubrań skończył  jak ona, z kilkoma ranami ciętymi i tłuczonymi. Gesualdo, posądzany potem o zabójstwo syna, sam poddany torturom,  podobno został zamordowany przez swoją drugą żonę (choć nie ma na to wielu dowodów...). Komponował muzykę, która jest wyrazem ekstremalnych ludzkich uczuć i pasji. Poruszającą, wieczną inspirację do czucia,  kochania i ryzyka. Bardzo sexy. Wszyscy zakochani i szukający - do zobaczenia w Sali Błękitnej!

Top 5

Najczęściej odwiedzane

1

Wawel

Nie każdy zgadnie, która świątynia nosi oficjalne miano kościoła archikatedralnego pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa i Męczennika i św. Wacława. Ale niema... »

Najlepiej oceniane

1

Wydarzenia

Festiwal Sztuk Wizualnych zrodził się z potrzeby docenienia spektakularnych działań związanych ze sztuką współczesną, a osadzonych w przestrzeni miejskiej. O...  »

Zaloguj się

Zaloguj się, aby móc korzystać z Planera i Forum.

Subskrybuj newsletter

Wpisz swój adres e-mail, a będziesz zawsze na bieżąco z najciekawszymi krakowskimi wydarzeniami kulturalnymi.

Tylko w Krakowie

Kraków Travel - Sacrum Profanum 2010: Nordycki panteon

Sacrum Profanum 2010: Nordycki panteon

 

Chociaż Sacrum Profanum przeniesie nas tym razem w chłodniejsze rejony Europy, również w tym roku nie zabraknie gorących momentów. Gwiazdami nordyckiej edycji będą Jón „Jónsi” Þór Birgisson oraz zespół múm.... »

w lewo
w prawo
 
Kraków Travel